sobota, 16 sierpnia 2014

Fasolnik chiński. Gorąca patelnia i zupa "Jarzynowe rozmaitości"


Jak podaje strona abcwietnam.pl, Fasolnik chiński "jest to pnącze z rodziny bobowatych. Wytwarza niezwykle długie i cienkie strąki, których długość może dochodzić do pół metra. Strąki fasolnika mogą być spożywane na świeżo lub gotowane. Najlepsze są te młode i cienkie. Do gotowania tnie się je na krótkie odcinki. Fasolnik jest dobrym źródłem witaminy A i C oraz żelaza, fosforu, kwasu foliowego i magnezu".


Trafiłam na nie w warzywniaku, w którym robimy weekendowe zakupy. Podobno Wietnamczyk, który tam się w ów fasolnik zaopatruje przyrządza go z wołowiną w sosie – takie gorące danie z patelni.

Wiedziona ciekawością, zakupiłam warzywo i postanowiłam zrobić moją wersję tego azjatyckiego warzywa w postaci gorącej patelni, a resztę zużyłam do zupy. 

Czy mnie zaskoczyło? Wyglądem - tak, smakiem – niekoniecznie. Jest dość mało wyraziste, nieco podobne do fasolki szparagowej, tyle, że dużo dłuższe ;) Czy żałuję zakupu – bynajmniej! Traktuję to jako kulinarną, nieco egzotyczną ciekawostkę. 

Jeżeli też jesteście ciekawi tego warzywa  – ja swoje strąki zakupiłam w sklepie warzywno – spożywczym BARTOM na Żelaznej 40 (niedaleko BioBazaru na Norblinie).



Gorąca patelnia z chińskim fasolnikiem (przepis autorski)

olej rzepakowy
marchewka (w plasterkach)
żółta fasolka szparagowa i fasolnik chiński (pocięte na małe strąki)
pierś z kurczaka (pokrojona w paski)
przyprawa 5 smaków
bulion warzywny
papryka czerwona (pokrojona na małe kawałki)
sproszkowana papryka chili
ryż
kurkuma

Na rozgrzanym oleju przez chwilę przesmażyłam marchewkę, fasolkę szparagową i fasolnik, następnie dodałam paski z piersi z kurczaka (wymieszanego w małej ilości oleju i przyprawie 5 smaków). Smażyłam dopóki w mięsie zamknęły się pory, dodałam paprykę, podlałam bulionem i dusiłam do miękkości, doprawiając chili. Osobno ugotowałam ryż, który pod koniec gotowania zabarwiłam na żółto kurkumą.





Zupa „Jarzynowe rozmaitości” z fasolnikiem chińskim (przepis autorski)

bulion z kurczaka zagrodowego
marchewka (pokrojona w plasterki)
ziemniaki (pokrojone w kostkę)
por (pokrojony w półplasterki)
drobno pokrojony lubczyk i babka zwyczajna (chwast z ogródka)
botwinka (liście i korzenie) drobno pokrojone
fasolka szparagowa i fasolnik chiński (pocięte na krótkie strąki)
kasza jęczmienna (do zagęszczenia zupy)
koncentrat pomidorowy
pieprz do smaku, posiekana zielona pietruszka

Do wrzącego bulionu dodałam wszystkie warzywa i gotowałam do miękkości. Pod koniec gotowania dodałam niedużą ilość kaszy jęczmiennej, a kiedy się ugotowała, doprawiłam zupę koncentratem pomidorowym, pieprzem i świeżo siekaną zieloną pietruszką.


ps. Ta kocia panna mieszka już z nami okrągły rok :)




9 komentarzy:

  1. Zabawne, w Chinach niezwykle często używałam tego warzywa ni mając pojęcia, jak się nazywa. Bardzo przypominał fasolkę, a jako, że takowej nie mogłam tam dostać używałam tego, jako zamiennik. Przypomniałaś mi i trochę zatęskniłam...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! :) Teraz możesz go szukać w sklepach u nas :)

      Usuń
  2. Najbardziej czuc roznice, kiedy fasolnik jest jedzony na surowo w azjatyckich salatkach, albo bardzo krotko smazony, wiec polaczenie z fasolka szparagowa jest niezbyt szczsliwym pomyslem, bo ta wymaga dluzszej obrobki cieplnej.
    W tym roku u mnie na pierwszy rzut poszedl fasolnik smazony z czosnkiem i imbirem, ale nastepny zbior zrobie z mielonym miesem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - dzięki Tobie już wiem więcej :)
      A jak z tym fasolnikiem w ogródku? Chyba długie tyczki muszą być?

      Usuń
  3. Generalnie on nie rosnie za bardzo wysoko i w poprzednich latach zbieralismy takie plozace sie po ziemii, jak fasolke szparagowa. W tym roku jednak wszystko rosne jak szalone, wiec Malzonek zalozyl tyczki, ale nie jakies tam nie wiem jak dlugie. Polecam Ci, jako nowej dzialkowiczce uprawe tego warzywa. Nasiona mozna kupic bez wiekszego problemu. Zerknij sobie na mojego bloga tam jest zdjecie mojego plonu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ten przepis z wołowiną jest świetny. Pewnie go wykorzystam.
      Zdjęcia ogródka nie znalazłam, podaj proszę link.

      Usuń
  4. Zdjecia ogrodka nie ma. Jest tylko zdjecie plonu z ogrodka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! To pewnie to, które skomentowałam, że są ciemniejsze?

      Usuń
  5. Bardzo dobra zupka. Ja ponieważ nie jestem przekonany do koncentratów zrobiłem ją z przecierem pomidorowym z Pińczowa, który znam od lat i polecam. Fasolnik udało mi się kupić w sklepie ze "zdrową żywnością". Zupa wyszła wspaniała, wszystkim smakowała. Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...