wtorek, 3 maja 2011

Wina, sery i pasztety - warsztaty Makro po raz drugi

Troszkę czasu mi uciekło, nim udało mi się wreszcie opublikować ten wpis - z kolejnych, tym razem kwietniowych blogerskich warsztatów Makro. Wszystko przez mój niesforny laptop, a ściślej mówiąc – przez system, który się w nim zbuntował i padł. No ale całe szczęście został zreanimowany, więc – tadam!- oto jestem ;)

Wracając do warsztatów – kolejna edycja odbyła się pod hasłem: „Wina, sery i pasztety”.



Po przywitaniu i przedstawieniu pokrótce programu spotkania, odzialiśmy się fartuszki (tak, tak – blogerski pierwastek męski również tym razem się pojawił) i zaczęliśmy gotowanie. Naszym kulinarnym celem miał być: pasztet z wątróbki z galaretkowym musem jabłkowym na wierzchu.

Na początku trzeba było wątróbkę oczyścić. Moja para, czyli Princess, z nieukrywaną radością oddała mi tę przyjemność ;) Następnie na sklarowanym maśle wątróbka (250g) i szalotki zostały usmażone (z pięknym, płomiennym efektem zwanym flambirowaniem; ale jaki był użyty do tego alkohol już nie pamiętam - winiak chyba). Potem mięso razem z masłem (1/3 kostki), solą, pieprzem i tymiankiem zostało wrzucone do malaksera i zmiksowane na masę. A na koniec jeszcze przetarte przez sitko. W przygotowanej kokilce (w moim i Princi słowniku – w chochliku) wyłożonej folią spożywczą została wpakowana masa pasztetowa, a na wierzch poszedł gotowy mus jabłkowy i galaretka zrobiona z sosu jabłkowego i żelatyny.



I na razie dość. Chochlik do lodówki, a my na winny wykład połączony z degustacją wina właśnie, pasztetów i serów. Oto co między innymi opowiedział nam Pan Sławomir Dąbek - Ekspert w dziedzinie enologii i profesjonalny sommeiler. Cytuję opracowanie, które zostało napisane pod kątem warsztatów przez wspomnianego wyżej pana:

"Jak czytać etykiety win?

Znawcy tematu uważają, że etykieta wina jest jego paszportem. To właśnie informacje na etykiecie i kontr-etykiecie pozwalają nam zidentyfikować i wstępnie scharakteryzować każde wino przed jego otwarciem. Tych informacji jest czasem zbyt dużo, co często wprawia nas w zakłopotanie, do tego stopnia, że wśród wielu określeń umieszczonych na etykiecie trudno nam wyłuskać nawet samą nazwę wina. Każdy produkt dopuszczony do obrotu ma na swojej etykiecie lub metce handlowej informacje obowiązkowe, takie jak nazwa produktu oraz informacje nieobowiązkowe, które są zamieszczane przez producenta chociażby ze względów marketingowych.
Wina pochodzące z Europy najczęściej mają nazwy od miejsca ich pochodzenia, np. Bordeaux, Rioja, Chianti, Tokaj, etc. To jest związane ze ścisłą zależnością jakości i stylu danego wina z charakterem regionu (terroir) skąd pochodzi. W krajach Nowego Świata (kraje spoza Europy) nie ma jeszcze zbyt długiej tradycji; tam więc wina nazywane są najczęściej od nazwy odmiany winogron użytych do produkcji trunku, np. Chardonnay, Merlot, Shiraz, Zinfandel, etc. Na etykietach można spotkać również nazwy win, które pochodzą od nazwiska producenta np. Krug, Bolla, Santa Helena, Selleste, etc. Często bywa, że nazwa jest nazwą abstrakcyjną np. Egri Bikaver, Mouton Cadet, Opus One, Casillero del Diablo lub powszechnie znane wino Sophia.

Do oznaczeń obowiązkowych na etykiecie należą informacje dotyczące objętości butelki i zawartości alkoholu w winie wyrażonej w procentach. Dla wszystkich kupujących informacją zasadniczą jest nazwisko producenta, jednak na etykietach win europejskich najczęściej jest to nazwisko lub nazwa firmy butelkującej wino, przyjęło się, że za ostateczny kształt i jakość wina odpowiada butelkujący. Najlepszą sytuacja dla wina jest ta, kiedy jest butelkowane w posiadłości producenta - te wina na ogół są wyższej jakości i są objęte gwarancją jakości potwierdzonej certyfikatem danego regionu lub gminy. Są to tzw. wina z apelacją regionu pochodzenia, np. Appellation Bordeaux Contrôlée lub w skrócie AOC Bordeaux. Ale bywa też, że wina są skupowane przez negocjantów z całego regionu lub kraju, a następnie przewożone do fabryki producenta i tam dopiero butelkowane. To też jest ważna informacja zakupie, ponieważ takie wina mają jedynie gwarancję producenta (butelkującego) – w tym przypadku chodzi szczególnie o wina stołowe lub regionalne w przypadku win z większego, nie koniecznie jedynego
regionu winiarskiego danego kraju. Etykieta wina europejskiego zawiera również, jako obowiązkowe oznaczenie danego regionu pochodzenia, np. Chianti, Champagne, etc oraz stopień wytrawności, ale tylko w winach innych niż wytrawne. Z racji tego, że w krajach Starego Świata odmiany winogron są ściśle przypisane do regionów to na etykietach tych win na ogół nie ma oznaczenia szczepu winogron. Producenci zakładają, że my kupujący wino powinniśmy to znać. Nic bardziej błędnego. Natomiast etykiety win z Nowego Świata zawsze posiadają oznaczenie dotyczące szczepu lub szczepów winogron, z jakich trunek jest zrobiony. Jakkolwiek informacja dotycząca użytych odmian winogron nie jest obowiązkowa, ze względów marketingowych coraz częściej podawana, również przez producentów europejskich.

Do nieobowiązkowych informacji należy także sposób hodowania wina, adres właściciela posiadłości, przyznane medale i nagrody oraz często spotykane szczególnie na kontr-etykietach sugestie kulinarne, czyli do jakich potraw najlepiej pasuje dane wino, co może być przydatne przy wyborze trunku. Wśród informacji na etykiecie informacją nieobowiązkową jest również rocznik wina, czyli data zbioru winogron. Trudno jednak znaleźć producenta, który nie opatrzyłby swojego wina danym rocznikiem.

Zatem wszelkie informacje zawarte na etykiecie mogą dość precyzyjnie ocenić typ i charakter wina, a to jest bardzo ważne przy podejmowaniu decyzji o kupnie wina. Reszta to już sama degustacja.

Podczas warsztatów degustowaliśmy następujące wina:

Prum Kabinet - białe wytrawne
Wanui Springs Sauvignon Blanc – białe wytrawne
Misiones de Rengo Chardonnay – białe wytrawne
Barkan Shiraz - białe wytrawne
Domaine Eypert Bourgogne – czerwone wytrawne
Misiones De Rengo Reserva Merlot – czerwone wytrawne
Sablettes Sauternes – białe likierowe
"




Po wykładzie i degustacji wróciliśmy do kuchni na dekorację pasztetów, wspólne zdjęcie i świąteczny szwedzki stół. To znowu było udane spotkanie. Czekam z niecierpliwością na następne :)




A na warsztatach gotowali: Princess, Tilianara, Gospodarna Narzeczona, Zawszepolka, Krokodyl, Amber, Komarka, Olasz, Nina, Edysia, Kabamaiga, Dorota20w, Joanna - Js28, Shinju, Eve, Hania - Kasia, Lady Aga, Szellka, Atria C., Aniado, Grace i rodzynek ze Środkowej Półki

ps. Aniu dziękuję za listę :)


11 komentarzy:

  1. Właśnie złapałam ślinotok pozdrawiam cieplutko wszystko wygląda apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Oczko za obszerna relację ! Powtórzę się, ale zazdroszczę wam tych spotkań w blogowym gronie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że degustacja była konkretna :)
    zdjęcie "rodzinne" fantastyczne:)

    coś nam się pogoda popsuła :/

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze mnie omijaja takie super warsztaty ;( fajnie ze skorzystalas!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu ta Warszawa nie jest bliżej? :)))

    Buziak Oku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale relacja! Pełen dziennikarski profesjonalizm! Zaimponowałaś mi!
    Z przyjemnością "odnowiłam" sobie wiadomości o "winnych" etykietach oraz zanotowałam przepis na pasztet!
    Pzdr serdecznie Aniado
    Ps. Miło było Cię poznać "na żywo" i polecam się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowita to była zabawa, gwarno i wesoło było i oby więcej takich zabaw :)
    A dziś słońce świeci i od razu weselej :)
    Buziak Mała :*

    OdpowiedzUsuń
  8. doszły mnie słuchy że podobno wątróbki nie kroiłam i że podobno to Twoje słowa...Oczko! toć kroiłam no nie ;p nie pamiętasz mej skrzywionej miny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzcinowisko---> ;)

    Molcia--->było fajnie! :) Nie tylko smacznie.

    Grażka--->a ja bym się cieszyła, jeśli wypali nasz wakacyjny bardzo mini zlocik :)

    Karolu--->konkretna, fakt! ;) Taaaaa, specjalnie na tę pogodę zakupiłam bujawkę do ogrodu... ;)

    Szana--->cieszę się bardzo, że miałam taką możliwość :)

    Moniu--->a czemu Kuma nie jest bliżej? :)

    Lepszy smak--->mam nadzieję, że "do zobaczenia jeszcze" :)

    Madzia--->oby więcej! :))))

    Princi--->oj dobra, dobra, nie rycz - kroiłaś. I byłaś z tym dzielna! ;P



    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  10. Evеr ωondeгеd how to lucіd ԁream?
    Wе hаνe thе solution at httρ:
    //luciddreaming.toр-іnformation.
    nеt
    Feel free to surf my web-site ... allthebestproducts.net

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...