czwartek, 14 czerwca 2012

Indyjsko - polska bonanza. Marchwianka z soczewicą

Dzisiaj jeszcze jedna zupa z aromatem kuminu i kolendry. Tym razem w towarzystwie kurkumy, młodej marchewki, czerwonej soczewicy i pomidorów. To kolejna zupa z niezawodnej jak dotychczas książki „Dania niskotłuszczowe”. Zupa była całkiem niezła, choć chyba ciut przesadziłam w niej z kurkumą (Pola powiedziała, że absolutnie nie, ale może to było tak tylko przez grzeczność ;)). 

Tak sobie myślę, że gdyby tę zupę bardziej podkręcić na ostro chili (tym razem nie mogłam, bo zupę miały spożywać też osoby z wrzodami żołądka), a zamiast jogurtu naturalnego wlać mleczko kokosowe smakowałaby idealnie. Tak czy siak, dajcie jej najlepiej jeden dzień na przegryzienie – bardzo zyskuje.

Kubek, który widzicie na zdjęciu to jeden z fantów, z którym wróciłam do domu z aukcji charytatywnej dla Fundacji JoKot, odbywającej się na 3. urodzinach Rudomi. Sami przyznacie, że z uwagi na rude futra Ryśka i Marchewki, zupa z karotką pasuje do kubka idealnie ;)



Marchwianka z soczewicą (źródło: „Dania niskotłuszczowe – najlepsze przepisy z całego świata”, wyd. Parragon, s. 71)

(podaję proporcje z książki, ja robiłam na oko)

125 g czerwonej soczewicy
1,2 l bulionu warzywnego
30 g ghee (oliwa)
350 g pokrojonej w plasterki młodej marchewki
2 posiekane w kostkę cebule (użyłam czerwonej)
250 g pomidorów z puszki z zalewą
2 starte ząbki czosnku
po 1 łyżeczce kminu rzymskiego i kolendry (roztarte w moździerzu)
1 świeża zielona papryczka chili lub 1 łyżeczka pasty chili (użyłam pieprzu kajeńskiego i ostrej wędzonej papryczki z Esplette)
1 łyżeczka kurkumy
300 ml chudego mleka (użyłam jogurtu naturalnego)
świeża kolendra

Na oliwie podsmażyłam mieszając cebulę z marchewką i przyprawami, dodałam czerwoną soczewicę, a po chwili pomidory z puszki i starty czosnek. Zalałam bulionem i gotowałam do miękkości marchewki i soczewicy. Połowę zupy zmiksowałam, połączyłam z jogurtem naturalnym i całość wymieszałam z pozostałą częścią zupy. Podawałam ze świeżą kolendrą.




Zupę dodaję do akcji:




13 komentarzy:

  1. auć! i kumin i kolendra i podkręcić na ostro... ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. kubek masz prześliczny!
    i zupkę w nim rewelacyjną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo była PRZEpyszna!
    Kuminu było w sam raz :) Jedyne co mi brakowało to chilli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wygląda, a kubeczek świetny!:) Też bym taki chciała:)
    Buźka:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu,
    jestem fanką Twoich zup!
    Pyszna ta indyjsko-polska.
    A jak jeszcze pomyślę o dodatku chilli i kokosa,to wiesz,co ,wariuję!
    Uścisk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszna zupka a kubeczka zazdroszczę - też mam koci, ale nie taki ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, lubię soczewicowe i marchwiowe też nie mniej:)))
    Pozdrowionka i udanego weekendu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jswm--->dokładnie tak! :)

    Karmelitko--->trochę mnie kosztował, ale pieniądze poszły na koty, więc cena już nie była taka istotna :)

    Ewelina--->ja jednak obstaję, że kurkumy było za dużo. A chili specjalnie nie dodawałam ze względu na żołądki M. i S.

    Siostra--->niestety, to edycja baaardzo limitowana, zaledwie 3 sztuki

    Amebr--->ja też wariuję i chyba tak zrobię. A zupę kolejną chyba zadedykuję Tobie, moja zupiarska fanko ;)

    Grażynka--->Pan R. przyniósł właśnie z pracy kolejny koci ;)

    Aniu--->ciekawe co byś powiedziała na szpinakową? ;)

    Aneta--->o pewnie! Bardzo polecam. Nie mniej niż poprzednią :)


    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zemfiroczka ---> Może za rok będzie kolejna limitowana edycja i już osobiście będę mogła zagrzewać ludzi do licytacji na szczytny cel ;)
    Ale są przecież edycje nielimitowane :D

    Marchwianka super, do tej pory eksperymentowałam z zupami w stylu hinduskim tylko w sezonie na dynie, cieszę się, że teraz bedę mogła pomaranczową zupę wcinać na okrągło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Purrfidious, zegar też się dobrze sprawuje ;) Nawet kot się zainteresował - wskazówką ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...