piątek, 1 czerwca 2012

Orientalna zupa - krem z marchewki z kuminem. I zaproszenie na urodziny Rudomi

Jak przystało na pełnoprawną kociarę, która ma kota na punkcie kota i osobiste futro pałętające się po domu, oczywistym jest, że i tematyka w związku z powyższym bardziej niż dotychczas jest w sferze moich zainteresowań. Tym samym: produkuję tabelki,w których porównuję składy karm, przesiaduję na kocich forach, skaczę po kociarskich blogach i marnotrawię pieniądze w sklepach zoologicznych. Tak właśnie – kot wprowadził małą rewolucję. Nawet Pan R. zaczął się tak jakby nieśmiało skarżyć, że oto spadła właśnie jego pozycja w stadzie.
Nie dziwi wobec wszystkiego, co powyżej, że wybieram się na… kociarskie urodziny ;) Tak, dokładnie tak! Otóż Rudomi – blog o Ryśku i Marchewce obchodzi właśnie swoje trzecie urodziny. Będzie ciekawie, bo to nie będzie zwyczajne krojenie torta, ale również aukcja rękodzieła, z której dochód trafi na rzecz Fundacji JoKot. Można będzie wylicytować włóczkokoty, fochatki i inne cuda. Również moje kocie ciastka. Więcej szczegółów na stronie rudomi.pl. Jedno mogę stwierdzić już teraz – będzie się działo. Swoją drogą, Wy też, jeżeli tylko macie na to ochotę, możecie przyjść na urodziny, a nawet wylicytować coś, co wpadnie Wam w oko. Impreza już jutro po południu w Towarzyskiej na ul. Zwycięzców w Warszawie - startujemy o godz. 16.00. Więcej szczegółów u Ryśka i Marchewki.




A skoro o marchewce mowa. Pora ku temu najlepsza, aby jeść ją młodą. Marzy mi się karotka z groszkiem, ale póki co - zupa. Pachnąca przyprawami, kremowa, pyszna. Aromat kuminu wymieszany ze smakiem młodej marchewki i podkręcony ostrą wędzoną papryczką z Esplette stworzyły bardzo udaną kompozycję. Polecam :)




Orientalna zupa - krem marchewkowy z kuminem (źródło: „Dania niskotłuszczowe z całego świata”, wyd. Parragon, s. 64)

rozmrożony bulion warzywny
olej słonecznikowy
czerwona cebula pokrojona w kostkę
marchewka pokrojona w plasterki
seler naciowy pokrojony w grubsze plasterki
młody ziemniak pokrojony w kostkę
starty ząbek czosnku
kumin
wędzona papryczka z Esplette (mój dodatek)
liść laurowy
odrobina koncentratu pomidorowego
mleko (zamieniłam na jogurt)
sól, pieprz do smaku

Na suchej patelni przyprażyłam kumin i roztarłam na proszek w moździerzu. Na patelnię wlałam olej, wrzuciłam cebulę, a po minucie marchewkę, seler, ziemniaka i starty ząbek czosnku. Przemieszałam, a po chwili wmieszałam roztarty kumin. Warzywa podsmażałam 5 minut, następnie zalałam bulionem, dodałam liście laurowe i odrobinę koncentratu pomidorowego. Gotowałam do miękkości warzyw. Doprawiłam do smaku wędzoną papryczką, solą i pieprzem i gotowałam jeszcze 2 minuty. Zdjęłam z gazu, wyłowiłam liście laurowe, odrobiną zupy zahartowałam jogurt i wymieszałam z pozostałą zupą. Zmiksowałam na krem.





8 komentarzy:

  1. poka oka ;)
    a Polka coś kupiła na urodziny, widziałam, nawet macałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna zupa Sis, a marchewę lubię!
    Twoje zdjęcie - Sis Tańcząca z Marchewkami - wymiata!:)

    Pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja w proszku... ;)
    szkoda, że nie możesz przynieść zupy marchewkowej, bo ładnie wkomponowałaby się w klimat imprezy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny kubek.
    cudowna akcja! jeju, szkoda, że mam do Warszawy tak daleko. a z pewnością bym Was odwiedziła!
    wspaniała sprawa.

    a co do zupy? rewelacyjna. bardzo aromatyczna. i w optymistycznym kolorku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Marchewkowej mówię zdecydowane: Tak! A Twoja smakowo na bogato. Fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Princi--->oka nie są do pokazywania, tylko do patrzenia ;P
    A może masz chęć na urodziny? ;)

    Siostra--->myślę, że wśród nas jest więcej amatorów marchewki :)

    Rudomi--->gdyby na miejscu można było podgrzać, to bym przyniosła. Problem taki tylko, że już została zeżarta, a dzisiaj na obiad ogórkowa jest.

    Karmelitko--->szkoda, szkoda. A kubek kosztował grosze - sklepy za 5 zł rulezz ;)

    Aciri--->ja mówię prawie każdej zupie "tak" ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na relację, na pewno kocie ciastka miały powodzenie :)Moje spotkanie było bardzo udane, zerknij na relację.
    Zupka bardzo smakowita, notuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grażynka, zapraszam do czytania relacji. Impreza była udana, choć nie ukrywam - żałuję, że zlot u Ciebie zbiegł się w czasie...
    Zupę gotuj, bo pyszna :) Nie żałuj w niej kuminu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...