piątek, 9 marca 2012

Z kapusty kiszonej. Gulasz segedyński - Szegediner

Pamiętacie nasze domowe kiszenie kapusty? Była naprawdę pyszna. Część z niej użyliśmy do kwaśnicy. Najwięcej chyba jednak zjedliśmy prosto z naczynia. A z reszty, która nam została zrobiłam szegediner.
To gulasz, który jest w typie naszego bigosu, z tą jednak różnicą, że robi się go o wiele szybciej. Nie jest też tak bogaty w składniki, choć smakuje równie dobrze.
Na gulasz znalazłam trzy przepisy. Pierwszy zalecał dodać do środka w czasie gotowania dodatkowo koncentrat pomidorowy - z czego zrezygnowałam. Natomiast dwa pozostałe mówiły, aby gotowe danie podawać ze śmietaną. To też pominęłam. I wcale na tym nie stracił.

Danie jest z mięsem, więc daleko mu do postnego. Dlatego w ramach postu, który jednak niektórzy przestrzegają, odsyłam do przeczytania artykułu w Polityce.



Gulasz segedyński – Szegediner (źródło: "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza")
dokładne miary w podlinkowanym przepisie, ja robiłam na oko

olej słonecznikowy
żółta cebula pokrojona w kostkę
wieprzowe mięso gulaszowe
kiszona kapusta (razem z sokiem)
bulion warzywny
mielona słodka papryka
wędzona papryka esplette
kminek
starty ząbek czosnku
pieprz do smaku

Cebulę poddusiłam na oleju, dodałam mięso i obsmażyłam do zamknięcia porów. Dodałam kapustę z sokiem, chwilę przesmażyłam, podlałam bulionem, dodałam przyprawy i dusiłam mieszając co jakiś czas do momentu aż mięso było gotowe.



Gulasz dodaję do akcji Neoflam w kategorii: W marcu jak w garncu, czyli dania jednogarnkowe



9 komentarzy:

  1. nigdy nie próbowałam, zapiszę do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sis, gulasz wygląda znakomicie! Mniam, chętnie bym się wprosiła na porcyjkę. Świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlasnie sie zastanawialam czy znow zrobic bigos czy moze kwasnice...i trafilam do Ciebie:)i juz wiem co dzisiaj bedzie goscilo na stole:)dziekuje za inspiracje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szana--->polecam! :)

    Siostra--->dzięki, mła! :)

    Gosiu--->polecam się na przyszłość ;)


    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczko, podoba mi sie ten przepis i wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. WSPANIAŁY! ZROBIŁAM SIĘ GŁODNA NA TEN WIDOK!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kumo--->polecam! :) (a zaraz ślę zdjęcie)

    Beato--->wcale się nie dziwię, bo nam bardzo smakowało. Swoją drogą - kisi się właśnie kolejna porcja kapusty ;)


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. gulasz podaje moja znajoma, prawdziwa Węgierka, z kleksem kwasnej smietany. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak warto dać śmietanę - spróbuję.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...