niedziela, 28 października 2012

Ciastka dla Karoli i Moniki - z rodzynkami i rozmarynem

Natłok codziennych spraw, pośpiech połączony z brakiem czasu - sprawia, że nie zawsze spotkania z miłymi znajomymi dochodzą do skutku. Tym bardziej cieszą chwile przy wspólnym stole.
Po pierwszym blogerskim zlocie babulonów u Tilii, umówiłam się z Karolą, że wiosną pójdziemy na spacer z ciastkami w plecaku. 2,5 roku upłynęło nim do tego doszło. A wczorajsze spotkanie było tym milsze, że spotkałyśmy się również z Moniką, która w Warszawie zrobiła przystanek w drodze z Krakowa do Szczytna. I tym sposobem 3 osoby z nieformalnej blogerskiej grupy Kumy z Koszelewa usiadły przy jednym (ale nie przaśnym ;)) stole :) Dzięki Dziewczyny!

Do domu wróciłam z prezentami. Karola obdarowała nas torebką z drobiazgami. To takie miłe, kiedy otwiera się pudełko ze wstążką, a tam kryją się: papryczki „pakowane w październiku, gdy za oknem sypie pierwszy śnieg”, sól aromatyzowana domowym sposobem i cynamon z kardamonem przywiezione z ciepłej Kenii. I jeszcze foremkowe róże, słodka tasiemka w groszki i kot ! :) Małe rzeczy, a tak cieszą :)
A ponieważ spotkanie miało być pod hasłem „ciastka”, przywiozłam ze sobą małe pakunki kruchych ciastek z rodzynkami i rozmarynem z przepisu znalezionego u Gospodarnej.


Kruche ciastka z rodzynkami i rozmarynem (źródło: Gospodarna Narzeczona,blog Na kruchym spodzie)

100g mąki pszennej chlebowej – użyłam pszennej szymanowskiej
76g mąki kukurydzianej
67g cukru - polecam dać mniej
67g koryntek (bardzo drobne rodzynki) – użyłam sułtanek
2g świeżego, posiekanego bardzo drobno rozmarynu - polecam dać więcej
95g masła
1,5g ekstraktu z wanilii – zeskrobałam ziarenka z wanilii
22g żółtek (1 żółtko)

Roztarłam w dłoniach obie mąki i cukier z masłem na „piasek”. Dodałam rodzynki, rozmaryn, ziarenka wanilii i żółtka. Wyrobiłam na jednolitą masę, uformowałam wałek, owinęłam w folię spożywczą i odłożyłam do zamrażalnika na 15 minut, aby ciasto było twardsze i łatwiej się kroiło. Wałek ciasta kroiłam w plasterki i układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam w 10 stopniach ok 20 minut do zezłocenia spodów.


21 komentarzy:

  1. cała przyjemność po mojej stronie. mam nadzieję, że kolejne spotkanie będzie w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jaka zachłanna, no! - bierze całą przyjemność ;))P

      ps. ja też mam taką nadzieję, @ już krąży, a i ciastka upiekę dzień wcześniej, a nie jedną blaszkę na ostatnią chwilę.

      Usuń
  2. no ciastka i koty i jestem ugotowana:D, a tu jeszcze foremki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Alutka zrobić wreszcie stado ciastek przy użyciu wszystkich kocich foremek ;)

      Usuń
    2. a no dobry pomysł , tylko niech się okaże ,ze ja nie mam jakiego kota foremkowego co ty masz to już gorzej :D

      Usuń
    3. no wiem i mim. dlatego gorzej :P

      Usuń
    4. Alutka, ale znając Cię - pewnie i tak masz wszystkie ;)

      Usuń
  3. ze składu wynika, że musiały być pyszne. no i nie trzeba ich wycinać, super! ;)

    P.S.
    kot niezmiennie przecudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie trzeba, choć Monia podobno zamiaruje ;)
      Polecam dać jednak więcej rozmarynu.

      Usuń
  4. Dziewczyny - jeszcze raz wielkie dzięki :)))
    A te ciacha Oczku są (tzn. były bo już wyjszły wzieły.. ;)) przepyszne :) Oskubię Mamie rozmaryn i upiekę :)
    No i ten błękitny.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skub, skub!
      Błękitny jest dzisiaj w bardzo zabawowym nastroju, więc bryka po całym domu głośno miałcząc ;)

      Usuń
  5. Ciacha pysznie wyglądają! Prezenty super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Część prezentów nawet pięknie pachnie :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Z Tobą też bym się znowu chętnie spotkała. I nawet wiem, gdzie szukałabym przepisu na ciastka dla Ciebie ;)

      Usuń
  7. Super prezenty, masa radości - i ja tak bardzo lubię:)
    A ciasteczka porywam,bo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porywaj zatem! Polecam więcej rozmarynu, bo jest ciekawy w słodyczy, a w tej partii czuć go było dość minimalnie.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...