czwartek, 3 grudnia 2009

Czy rak chadza wspak*? ;)

;) ?oc ,małyżułsaz abyhc resed an elA "?dózrpan kork yzc, ucsjeim w einats - ?ezspel eizdęb oC ?iksoinw hcin z ćagąicyw eżom yzc, ćaiwtramu ęis mam eż, ćaiwarps ąjam yhcezrg ejom yzC .azsrog metsej eż, azcanzo ein – ńawikezco nolbazs dop ędęb ein eż, ęineimz ein ęis eż, ęsnazs ągurd an ęjugułsaz ein eż, ażawu śotk ileżej tewaN ?enzsułs einydej, enadałkuop, enlamron tsej eizar mikat w oc oT ?ainwohcaz ogetęjyzrp einlógo unonak od anawosotsyzrpein, anni, anżawopein metsej eż, azcanzo ot ,wółs hcynzcawizd mawyżu i yzozrb uicśil w ycinmejat makuzs ydiek, aindohcezrp ogewokdapyzrp od ćahceimśu ęis im echc, aigrene einm areipzor ilśej oB .enawomalkerezrp eikat tsej ein elacw ot :aicyż ajcamrifA”: wó dałkyzrp net an kaJ ;) ytsil eibeis od ęzsip i ńeizd ydżak eibos ęjumrifa mesazcmyT .mewabein ękeipu - !einśałw kaT !enwoskes an etohco mam abyhC :) iktums an muidemer myszpeljan ąs – amodaiw zcezr – ezcydołS .uicyż w ołiborop onołs ęis ęhcort eż, ogetald eżoM !ointatso ęzdołs żelA


A co na to Lec? ---> "Wszystko jest mgnieniem oka. Ironicznym."




Krem grapefruitowy z melonem, czyli deser ;) (za Konsti)

100 g ryżu
1 grejpfrut
pół melona
800 ml mleka
400 ml wody
150 ml jogurtu naturalnego
3-4 łyżki miodu
4 łyżki cukru
aromat waniliowy (da się i bez tego ;))
szczypta szafranu
garść rodzynek

Ryż ugotować do miękkości w mleku wymieszanym z wodą (prawie cały płyn powinien wyparować i zostać wchłonięty przez ryż). Grejpfruta pokroić, wrzucić na patelnię, zasypać cukrem, dodać trochę wody i smażyć ok. 15 minut. Połączyć ryż z grejpfrutem, miodem, wanilią (albo bez - jak to było u oczka), szafranem i jogurtem, zmiksować aż do uzyskania kremu. Rodzynki sparzyć gorącą wodą i osuszyć, melona pokroić na kawałki, dodać wszystko do kremu, wymieszać. Ewentualnie dosłodzić dodatkowo miodem lub cukrem. Przełożyć do pucharków, dowolnie udekorować i wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny.

* zdarza mu się ;)

20 komentarzy:

  1. W tym pandemium nie ma niczego pewnego, prawdziwego, na pewno racjonalnego, normalnego. Rozterki są wpisane w ten nasz cholerny wioskowy byt, więc dlaczego miałabyś ich nie mieć. Normalność jest względna, podobnie jak wrażenie nieprzystosowania. Wiem, bo wiem. Nie wiem tylko, co jest staniem w miejscu, i czy to, co teraz myślę, że nim jest, jest.

    Na deser zasługują wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Antonio! Dodałeś mi otuchy - mogę spokojnie udać się na spoczynek ;)

    ps. Jak widzisz gdzieś obok ślady - to znaczy, że nie jest tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ślady?! Czyżbym znowu się upaprał szykując strawę jenotom?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę per "kunopies" ;) Ale dzicz! ;))))

    Jak są ślady, znaczy, że nie ma stania w miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kunopies? A to przepraszam. Tak głęboko moja płytka myśl nie sięga. A pierwszej Twej, kunopies, frazy to wogle nie rozkminiam nawet jak sobie wyobrażam jak by to było, gdybym jednak zajarał albo gdybym na ten przykład wypił więcej, niż żem. Kunopies.

    Z tymi śladami to luz marija fenetrija, cały czas się ruszam. A to świnkom zadać, a to wyklepać lemiesz od pługa. W moim weku to bywa tak, że człowiek wyjdzie do bardaszki i potem nie wie, dlaczego położył ceratę na stół zamiast gazety. Kunopies.

    OdpowiedzUsuń
  6. A to Ci się udało :D Te słowa to może i wspak, ale nie wspak rozumu. A Ty już sama wiesz, co lepsze i dlatego nie stoisz w miejscu :)
    Deser ... deser dla wszystkich, zacznijmy jedzenie od deseru ... patrz co mnie ostatnio zainspirowało z Felą :) http://www.youtube.com/watch?v=etSuOfs8558

    OdpowiedzUsuń
  7. Sisotra alez się namęczyłam czytaniem he he :D Bosko to wymysliłaś:)
    Słońce, krok naprzód to najlepsze wyjście. Ty wiesz. Staniem w miejscu niczego się nie zdziała:) Ja sobie tak myślę, ze normalność to pojęcie względne, dla jednych normalnością jest coś innego, a dla nas może być coś innego.
    A tak w ogóle to ja Cie uwielbiam czytac , czy wspak czy nie wspak i tak pięknie (tylko tak bardziej się męczą oczka jak piszesz od tyłu)

    A deser = deser boski i należy sie Tobie moja kochana:) Moja słodka, dzielna Siostra :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Antonio--->jenot czyli kunopies. Chyba po stakańczyku wpierwy musimy, kiedy nas weźmie na razgawor ;)

    Lipka--->to zielone tańczące coś... no w deseczkę normalnie! Aż mi się buźka uśmiechnęła ;)

    Siostra--->następnym razem zafunduję chyba okład na oczka ;)) Albo zastrzegę najpierw, że czytaniem można nabawić się frustracji, hyhy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będą! - kiedy mnie wena oplecie ramionami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już się zastanawiałam czy przynieśc sobie lusterko ale w końcu i tak udało się przeczytać :))
    (: aigaM !nolem i yturfpjerg - aławobórpyw myb ąsciśomnejyrzp z asalk azswreip merk a.

    OdpowiedzUsuń
  11. (; !ałeizd od ęis zreib ot on - ?zsiwóm aigaM

    OdpowiedzUsuń
  12. Zasłużyłas na deser, bez dwoch zdań:)
    Ale się umęczyłam czytając...
    a desery ryzowe uwielbiam! Latem robiłam z jabłkami i truskawkami, może teraz pora na cytrusy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem, owszem! - teraz najlepsza pora na cytrusy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. siem zawzięłam i przeczytałam! oj ciężko było ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to sobie poczytalam :))) I chyba na deser w zwiazku z tym tez zasluzylam ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Częstuj się! I nawet po łapach nie dostaniesz ;)P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...