poniedziałek, 31 października 2011

Viva Italia! - Antipasti. Opiekana cukinia ze świeżą miętą i czosnkiem

Pora na kolejną przystawkę, która będzie dobra na domowe śniadanie. W książce wydawała się niepozorną, ale w rzeczywistości w smaku była rewelacyjna i bardzo aromatyczna – szczególnie dla tych, którzy lubią czosnek (ale nie polecamy jej jako śniadanie do pracy, chyba, że ktoś pracuje w domu, albo jest małomówny ;)).
Przystawka lubi marynować się przez całą noc w lodówce, bo „oddaje wtedy Tobie co kryje najlepszego w sobie” (zupełnie jak w reklamie). Pamiętajcie tylko, że oliwa musi być naprawdę dobra - kiepskiej jakości popsuje cały smak. Voila!



Zucchine grigliate con menta fresca e aglio – opiekana cukinia ze świeżą miętą i czosnkiem (źródło: „Kuchnia włoska”, wyd. Bellona, s. 76)

cukinia
oliwa
starty czosnek (albo przeprasowany)
pokrojona świeża mięta z krzaka
zielona pietruszka (pominęłam)
sól
pieprz
pieprz cytrynowy (mój dodatek)
2 papryczki piri piri z zalewy (mój dodatek)
ciabatta

Cukinię pokroiłam w plastry (robiłam przystawkę dwa razy: za pierwszym razem była pokrojona w paski, za drugim razem pokroiłam ją w niezbyt grube plastry) i opiekałam na suchej patelni, aż się nieco miejscami przypaliła. W misce wymieszałam resztę składników i włożyłam do niej opieczone plastry cukinii. Marynowałam w lodówce przez całą noc. (zalecane przynajmniej 2 godziny)


edit 01.11.2011: zapomniałam dodać, że dobrze jest mieć na podoorędziu jeszcze ciabattę, bo taka oliwa z bułą to jest naprawdę delicja! :)



Dodaję do akcji:



16 komentarzy:

  1. Zdaje mi się, że takie śniadanie przekonałoby mnie skutecznie do cukinii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie zapisuje przepis! Musiała być naprawdę pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no bardzo mi się podoba, chociaż ja to chętniej bym zjadła na obiad niż na śniadanie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna przystawka. Lubię takie potrawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. alez smakowicie to wyglada.............

    OdpowiedzUsuń
  6. Arven--->a nie lubisz cukinii? Oj, to się skuś koniecznie! :)

    Burczy mi w brzuchu--->była! naprawdę :)

    Ati--->też może być, ale wtedy zalecana jest większa porcja. Na śniadanie wystarczy jedna cukinia.

    Haniu--->i ja lubię :)

    Gosia--->aha! :) mi też się, przyznam nieskromnie - podoba ;)


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie Oczko!
    Podobnie robiłam bakłażany.
    Dla mnie to cały obiad.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację! Bakłażany też się świetnie sprawdzają w takiej kombinacji smaków! :) Panu R. bardzo się spodoba ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe dla mnie. :D W pracy nie jestem małomówna. :D
    Oczko, a tak naprawdę pyszności pokazujesz! Uwielbiam takie przystawki. Robię dość podobnie (na każdej domowej imprezie się pojawia i nikt nie narzeka, w końcu wszyscy wioną czochem :D), ale u mnie nigdy nie było w wersji grillowanej, tylko surowa cukinia. Ale kiedyś się pokuszę na taką wersję jak u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, "wszyscy wioną czochem" - rozbawiłaś mnie Małgoś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna sprawa! Mogłabym zionąć czosnkiem, ale zrobiłabym to na obiadek raczej:).
    Bardzo pysznie wygląda, a połączenie kochanej cukinii z przepysznym czosnkiem daje wspaniały aromat. Uwielbiam:)

    Buziaki Sis:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne! Zrobię na kolację...! Można też na kolację, o ile nie jest romantycznym wieczorem, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczko! Pyszne rzeczy u Ciebie! Ja mogłabym je jeść o każdej porze dnia;P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sisi--->ooo! aromat jest jak trzeba! :)

    Kasia--->aha! ;)

    Aniu--->nawet z tym czosnkiem? ;)))


    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Pozdrawiam
oczko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...